Czy Jezus pozwalał na rozwód?
Jimmy Akin o „klauzulach wyjątkowych” w Ewangelii Mateusza
Dzwoniący: Z tego, co rozumiem, stanowisko katolickie jest takie, że rozwód nie jest dopuszczalny w żadnych okolicznościach, z wyjątkiem, powiedzmy, związku niedozwolonego. Ale w 5. rozdziale Ewangelii Mateusza Jezus mówi, że wyjątkiem jest cudzołóstwo. A greckie słowo, które zostało tam użyte, oznaczało w tamtym czasie po prostu cudzołóstwo w ogólnym sensie, a nie jakiś szczególny jego rodzaj. Czy nie ma tu sprzeczności?
Jimmy Akin: Nie, nie ma. Odwołujesz się tutaj do tego, co bibliści — zarówno protestanccy, jak i katoliccy — nazywają klauzulami wyjątkowymi w Ewangelii Mateusza. I masz rację: występują one w nauczaniu przedstawionym w 5. rozdziale Ewangelii Mateusza, a także w rozdziale 19.
Nie występują natomiast w paralelnych fragmentach Ewangelii Marka i Łukasza. U Marka i Łukasza, a także w Liście do Rzymian, kiedy pojawia się temat rozwodu, nie ma żadnych klauzul wyjątkowych. Zakazy zawarte w tych tekstach mają charakter absolutny. Jezus albo Paweł wskazuje, że jeśli po rozwodzie zawrzesz nowe małżeństwo, podczas gdy twój współmałżonek nadal żyje, popełniasz cudzołóstwo.
To prowadzi nas do pewnego ważnego spostrzeżenia dotyczącego klauzul wyjątkowych u Mateusza. Gdyby cudzołóstwo pozwalało na ponowne zawarcie małżeństwa, dotyczyłoby to ogromnej liczby ludzi, ponieważ cudzołóstwo było bardzo powszechne, również w świecie rzymskim.
Nie miałoby więc sensu, aby w kilku różnych źródłach Nowego Testamentu — takich jak Marek, Łukasz czy List do Rzymian — nauczanie chrześcijańskie brzmiało: „po rozwodzie nie możesz ponownie zawrzeć małżeństwa”, bez dodania: „chyba że druga osoba dopuściła się cudzołóstwa”, jeśli cudzołóstwo rzeczywiście stanowiłoby taki wyjątek.
Przecież wiele małżeństw rozpada się z powodu cudzołóstwa. Było to równie prawdziwe, a może nawet bardziej, w świecie rzymskim niż obecnie. Z duszpasterskiego punktu widzenia byłoby więc nieodpowiedzialne, gdyby autorzy tacy jak Marek, Łukasz i Paweł nie wspomnieli o tak wielkim i oczywistym wyjątku, który dotyczyłby bardzo wielu ich odbiorców, a zamiast tego przedstawili bardzo surową zasadę bez żadnego zastrzeżenia.
Sugeruje to więc, że cokolwiek oznaczają klauzule wyjątkowe u Mateusza, nie są one skierowane do szerokiego grona odbiorców. Muszą odnosić się do czegoś bardziej ograniczonego, do czegoś specyficznego dla Ewangelii Mateusza, co nie dotyczyłoby odbiorców Ewangelii Marka, Ewangelii Łukasza ani Listu do Rzymian.
Co to mogłoby być?
Istnieje kilka możliwości.
Jedna z nich zakłada, że Ewangelia Mateusza została napisana dla chrześcijan pochodzenia żydowskiego, a nie dla chrześcijan pochodzenia pogańskiego. Niektórzy twierdzą więc, że klauzule wyjątkowe mogą mieć związek z przepisami prawa żydowskiego, które nie miałyby zastosowania do odbiorców pogańskich.
Doprowadziło to niektórych badaczy do propozycji, że klauzule wyjątkowe odnoszą się do takich małżeństw, które były zakazane przez prawo żydowskie. Na przykład — nie będę wchodził w szczegóły — istnieją pewne stopnie pokrewieństwa, w których nie wolno było zawierać małżeństwa, ponieważ według prawa żydowskiego taki związek uznawano za kazirodczy. Natomiast w prawie pogan niekoniecznie musiał być tak traktowany.
Możliwe więc, że Mateusz umieszcza klauzule wyjątkowe po to, aby uprzedzić zastrzeżenie, jakie mogliby zgłosić jego żydowsko-chrześcijańscy odbiorcy.
Chcę też zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Powiedziałeś, że użyte tam słowo oznacza „cudzołóstwo”, ale tak naprawdę tak nie jest.
Słowem użytym w klauzulach wyjątkowych jest porneia. A porneia niewątpliwie oznacza jakiś rodzaj niemoralności seksualnej.
Istnieje argument, że w I wieku w środowiskach żydowskich słowa tego używano w odniesieniu właśnie do zakazanych rodzajów związków. Przynajmniej niektórzy uczeni tak twierdzą.
Nie jest to jednak zwykłe greckie słowo oznaczające cudzołóstwo. Zwykłym greckim określeniem cudzołóstwa jest moicheia.
Jezus mówi więc w istocie: jeśli rozwodzisz się — z wyjątkiem przypadku porneia — i zawierasz nowe małżeństwo, wtedy popełniasz moicheia, czyli cudzołóstwo.
Mamy zatem rozróżnienie między tymi dwiema rzeczami. Egzegetycznym błędem byłoby po prostu odczytanie słowa porneia jako „cudzołóstwo”, ponieważ nie jest to jego zwykłe znaczenie, a ponadto w tych tekstach porneia jest odróżniana od cudzołóstwa.
To wszystko dotyczy jednej z proponowanych interpretacji.
Istnieje jednak jeszcze inna propozycja. Właściwie istnieją chyba cztery różne interpretacje. Przedstawię ci przynajmniej trzy.
Druga propozycja mówi, że Mateusz jedynie rozwija i wyjaśnia coś, co już jest zawarte implicite u Marka, Łukasza i w Liście do Rzymian. Po prostu mówi to bardziej wyraźnie.
Co ciekawe, stanowisko, które za chwilę przedstawię, było dominujące wśród wczesnych Ojców Kościoła. Właśnie w taki sposób najwcześniejsi chrześcijanie odczytywali ten tekst.
Edgar, u Marka i Łukasza jest powiedziane, że jeśli ktoś — na przykład kobieta — po rozwodzie ponownie wychodzi za mąż, dopuszcza się cudzołóstwa, prawda?
Konkretnie Jezus mówi w 10. rozdziale Marka oraz w paralelnym fragmencie u Łukasza, że jeśli rozwodzisz się ze swoją żoną — a zakłada się, że ona następnie poślubi kogoś innego — sprawiasz, że staje się cudzołożnicą; powodujesz, że dopuszcza się cudzołóstwa. Zgadza się?
A co, jeśli rozwiodłeś się z nią właśnie dlatego, że dopuściła się cudzołóstwa? Czy w takim przypadku to ty sprawiłeś, że stała się cudzołożnicą?
Dzwoniący: Nie wiem… Nie jestem pewien, czy dobrze rozumiem.
Jimmy Akin: Spróbujmy więc inaczej.
Jesteś żonaty z kobietą. Ona popełnia cudzołóstwo. Ty się złościsz i rozwodzisz się z nią. Następnie ona wychodzi za kogoś innego.
Czy to ty sprawiłeś, że stała się cudzołożnicą, czy już wcześniej nią była?
Dzwoniący: Już wcześniej była cudzołożnicą.
Jimmy Akin: Dokładnie. Już wcześniej była cudzołożnicą, więc to nie ty ją nią uczyniłeś.
I to jest druga interpretacja, która dominowała wśród wczesnych Ojców Kościoła.
Tak, w tym fragmencie rzeczywiście jest odniesienie do cudzołóstwa albo szerzej — do niemoralności seksualnej — ale nie oznacza ono zgody na zawarcie małżeństwa z kimś innym.
To, co Jezus mówi, można rozumieć następująco: jeśli rozwodzisz się ze współmałżonkiem, który wcześniej nie dopuścił się niemoralności seksualnej, wtedy doprowadzasz go do niemoralności seksualnej, ponieważ prawdopodobnie zawrze on nowe małżeństwo.
Natomiast w omawianej przez nas sytuacji nie czynisz tej osoby niemoralną seksualnie, ponieważ ona już wcześniej sama popełniła ten grzech.
Nie stawiasz więc drugiego człowieka w bezpośredniej okazji do grzechu. On już sam wcześniej dopuścił się tego grzechu.
Jeżeli później będzie kontynuował tę drogę, zawierając małżeństwo z kimś innym, nie można powiedzieć, że to ty do tego doprowadziłeś. Ta osoba już wcześniej wybrała taką drogę.
To jest druga interpretacja.
Istnieje także trzecia interpretacja — a właściwie jest jeszcze czwarta, której nie będę tutaj omawiał.
Trzecia interpretacja klauzul wyjątkowych również wiąże się z tym, co szczególnego znajdujemy w Ewangelii Mateusza.
Ewangelia ta nie tylko została napisana dla chrześcijan pochodzenia żydowskiego. Zawiera również pewną dodatkową informację.
Edgar, czy potrafisz przypomnieć sobie jakieś inne miejsce w Ewangelii Mateusza — poza tym nauczaniem Jezusa — w którym pojawia się temat rozwodu?
Może ktoś myślał o rozwodzie?
Może jakaś sprawiedliwa osoba rozważała rozwód?
Może ktoś sprawiedliwy, pojawiający się już na początku Ewangelii Mateusza, zamierzał się rozwieść?
Dzwoniący: Święty Józef.
Jimmy Akin: Co powiedziałeś?
Tak, święty Józef.
Już na samym początku Ewangelii Mateusz mówi, że Józef sądził, iż Maryja była mu niewierna, i dlatego zamierzał się z nią rozwieść potajemnie. Chciał to zrobić w taki sposób, aby nie narazić jej na publiczne zniesławienie, ale rzeczywiście zamierzał się z nią rozwieść.
Jeśli więc już na początku swojej Ewangelii przedstawiasz sprawiedliwego człowieka, który zamierza dokonać rozwodu, to jak później przedstawisz nauczanie Jezusa o zakazie rozwodu?
Czy przedstawisz je bez żadnych dodatkowych zastrzeżeń, tak jak zrobili to Marek i Łukasz?
Czy może nieco je doprecyzujesz, aby było jasne, że nie sugerujesz, iż Józef był niemoralnym człowiekiem dlatego, że zamierzał to zrobić?
Według tej interpretacji Mateusz umieszcza więc klauzule wyjątkowe właśnie po to, aby wyjaśnić, dlaczego postępowanie Józefa było dopuszczalne.
Oczywiście Józef się mylił i anioł wyprowadził go z błędu, ale w tamtym momencie sądził, że Maryja już dopuściła się cudzołóstwa.
W związku z tym, gdyby się z nią rozwiódł, nie powodowałby, że Maryja stałaby się cudzołożnicą — ponieważ według jego ówczesnego przekonania już dopuściła się cudzołóstwa.
I właśnie dlatego, według tej interpretacji, Mateusz umieszcza klauzule wyjątkowe: aby wyjaśnić tę kwestię swoim odbiorcom.
Ta trzecia propozycja jest więc w rzeczywistości rozwinięciem drugiej.
Tak więc, Owen, przedstawiłem ci trzy różne propozycje interpretacji.
Żadna z nich nie prowadzi do sprzeczności pomiędzy katolickim nauczaniem dotyczącym rozwodu i ponownego małżeństwa a którymkolwiek z tych tekstów biblijnych.
Dzwoniący: Dobrze, na tym zakończymy. Za chwilę zrobimy krótką przerwę, a po przerwie wrócimy do kolejnych pytań do Jimmy’ego Akina.
Źródło
Niniejszy artykuł jest polskim tłumaczeniem artykułu ze strony Catholic Answers pt. „Did Jesus Allow Some Divorce?” („Czy Jezus pozwalał na rozwód?”).
„Czy Pan Jezus zezwolił na rozwód?” »