Omówienie (résumé) – najważniejsze argumenty materiału apologetycznego. Jimmy Akin analizuje protestanckie argumenty przeciw zwracaniu się do świętych z prośbą o modlitwę i pokazuje, że zarówno dane biblijne, jak i świadectwa wczesnego chrześcijaństwa są bardziej złożone niż proste hasło: „módl się wyłącznie do Boga”.
Akin zaczyna od ważnego doprecyzowania języka. W potocznej angielszczyźnie mówi się o „praying to the saints”, jednak współczesne dokumenty katolickie częściej mówią o proszeniu świętych o wstawiennictwo. Chodzi więc nie o oddawanie świętym czci należnej Bogu, lecz o zwrócenie się do nich z prośbą: „módl się za mną”.
Autor przypomina też, że sam protestantyzm nie jest w tej sprawie jednolity. Przywołuje przykłady anglikanów, luteran, metodystów i teologów reformowanych, którzy dopuszczali lub przynajmniej uznawali możliwość wstawiennictwa świętych w niebie.
Gavin Ortlund argumentuje, że skoro Pismo Święte nie nakazuje wprost proszenia świętych o wstawiennictwo, chrześcijanin nie powinien tego robić. Akin odpowiada, że taki tok rozumowania opiera się w dużej mierze na argumentum ex silentio — argumencie z milczenia.
Według Akina z faktu, że dana praktyka nie została wprost nakazana, nie wynika jeszcze, że została zakazana. Zwraca też uwagę, że nawet w tradycjach protestanckich wiele praktyk jest uznawanych za dozwolone, jeżeli nie sprzeciwiają się Pismu, mimo że Biblia nie ustanawia ich wprost.
Jednym z głównych tekstów omawianych przez Akina jest Ap 5,8. Dwudziestu czterech starców posiada złote czasze pełne kadzideł, które zostają utożsamione z modlitwami świętych. Akin odczytuje ten obraz jako wskazówkę, że mieszkańcy nieba uczestniczą w przedstawianiu Bogu modlitw Kościoła.
Podobnie w Ap 8,3–4 anioł przy ołtarzu ofiaruje kadzidło wraz z modlitwami świętych. Zdaniem Akina oznacza to co najmniej, że istoty niebieskie są świadome modlitw i uczestniczą w ich przedstawianiu Bogu.
Przeciwnik może odpowiedzieć, że tekst nie pokazuje chrześcijan bezpośrednio proszących świętych o modlitwę. Akin przyznaje, że nie jest to bezpośredni przykład takiej prośby, ale uważa, że obrazy Apokalipsy tworzą biblijną podstawę dla wniosku o niebiańskim wstawiennictwie.
W części historycznej Akin odpowiada na twierdzenie, że zwracanie się do świętych z prośbą o wstawiennictwo pojawia się dopiero pod koniec III wieku. Przywołuje św. Hipolita Rzymskiego i jego Komentarz do Księgi Daniela, datowany zwykle na początek III wieku.
Hipolit, komentując historię trzech młodzieńców w piecu ognistym, zwraca się do nich i prosi, aby o nim pamiętali, pragnąc otrzymać podobny udział w męczeństwie. Dla Akina jest to przykład bardzo wczesnego chrześcijańskiego zwracania się do zmarłych sprawiedliwych z prośbą o wstawiennictwo.
Autor wskazuje również na późniejsze napisy pielgrzymów związane ze św. Piotrem i Pawłem oraz podkreśla, że zachowała się jedynie niewielka część literatury chrześcijańskiej z pierwszych stuleci. Dlatego ostrożnie argumentuje, że pierwsze zachowane świadectwo nie musi oznaczać początku samej praktyki.
Akin wraca do prostego porównania: chrześcijanie bez problemu proszą innych wierzących na ziemi: „módl się za mnie”. Jeśli zaś święci żyją w Chrystusie i wstawiają się przed Bogiem, pojawia się naturalne pytanie, dlaczego nie można byłoby poprosić ich o to samo.
Ortlund odpowiada, że kontakt z chrześcijaninem na ziemi i z chrześcijaninem w niebie to nie to samo. Akin zgadza się, że sposób komunikacji jest inny, ale uważa, że sama różnica sposobu nie dowodzi zakazu. Jego zasadnicza teza brzmi: śmierć nie niszczy wspólnoty świętych ani ich troski o Kościół.
Ortlund zwraca uwagę na niektóre dawne modlitwy maryjne, które mogą brzmieć tak, jakby Maryja wykonywała czynności właściwe Chrystusowi lub „łagodziła” Jego gniew. Akin nie broni każdego sformułowania, jakie kiedykolwiek pojawiło się w pobożności ludowej.
Rozróżnia jednak nadużycie praktyki od samej praktyki. Jeśli pewne sformułowania przesadzają albo zaciemniają jedyne pośrednictwo Chrystusa, można je krytykować, nie wyciągając z tego wniosku, że każda prośba świętego o modlitwę jest sama w sobie błędna.
Akin nie twierdzi, że każdy omawiany tekst stanowi bezpośredni nakaz zwracania się do świętych. Jego argument jest szerszy: Pismo ukazuje niebiańskie wstawiennictwo, nie zawiera zakazu proszenia świętych o modlitwę, a wczesne chrześcijaństwo dostarcza świadectw takiej praktyki.
Dlatego uważa, że katolickie proszenie świętych o wstawiennictwo jest rozsądnym wyrazem communio sanctorum — wspólnoty świętych, która w Chrystusie obejmuje zarówno żyjących na ziemi, jak i tych, którzy są już z Bogiem.